W styczniu urodziłam drugą córkę (starsza ma 4,5 roku) i tak z dnia na dzień coraz bardziej zmienia się moje zachowanie Są dni że jestem opiekuńcza, kochająca, cierpliwa, ale dużo częściej krzyczę, wszystko mnie złości a co najgorsze dostaje się starszej córce. W jednej chwili potrafię jej Wszystko z toba w porzadku, po prostu wiekszosc prac jest do doopy. Zycze ci znalezienia kolejnej fajnej. W pracy najgorsi to sa współpracownicy . P****bują i palca w pipe szefowi trzymają W redakcji zastanawialiśmy się, czy apartamentowiec, w którym kręcono klip istniał już w okolicach 2010, co stanowiłoby jakiś dowód; wątpliwości rozwiała dopiero jedna z naszych koleżanek, która po szybkim przejrzeniu listy osób odpowiedzialnych za produkcję obrazka do Jesieni dostrzegła swoją dość młodą znajomą, która Quebonafide - Co jest ze mną? by yawski! Ofc published on 2017-06-05T20:12:06Z. Appears in playlists bedoes by Dominik Głowacki published on 2017-03-22T11:09:55Z sztynksy by Kamil Tyndyk published on 2017-12-01T17:58:22Z rapsy by ruda.293 published on 2019-01-28T07:42:39Z. Users who like Quebonafide - Co jest ze mną? Zobacz 4 odpowiedzi na pytanie: Co jest ze mną ? Szkoła - zapytaj eksperta (1921). Szkoła - zapytaj eksperta (1921) Wszystkie (1921) hopu że kurwo jebana ich nie oszukałeś Co drugi małolat myśli że jest Białas lub Quebo No bo bycie śliwką to niestety nic specjalnego Co drugi małolat Life After Death Białas , Lanek Przez pomidorex, 29 Październik w Gwiazdy / TV / Kino. 929 odpowiedzi. 95389 wyświetleń. Sylka856. Przed chwilą. Jeśli facet z którym jestem 3,5 roku napisał mi, ze ma pewne rozterki hFCb. Qubo oznacza sześcian, swoistą równowagę geometryczną. Czy samochód zbudowany na bazie małego dostawczaka sprawdzi się jako rodzinny? Na Fiata Qubo trafiliśmy zupełnie przypadkiem. Włosi mają fantazję, dlatego pracownik wypożyczalni właśnie taki samochód nam zarezerwował, pomimo, że rezerwowaliśmy przed wyjazdem Fiata 500. Ten dopisek w wypożyczalniach „lub podobny” chyba jest tam najzwyczajniej w świecie nadinterpretowany. Ale cóż, mając naturę motoryzacyjnego odkrywcy nie wykłócałem się, uznałem że to zrządzenie losu. Po prostu popatrzyłem na naszego „dostawczaka” przychylniejszym okiem, okiem testującego. Pierwsze wrażenie Na czas podróży postanowiliśmy nazywać go pieszczotliwie właśnie dostawczakiem. Miał nas przecież dostarczać w nieodkryte rejony Włoch. Podróżowanie samochodem nie było dla nas priorytetem, a jedynie środkiem do osiągnięcia celu. Ale wracając do Qubo. Sprawiał wrażenie za dużego, za wysokiego i nieporadnego samochodu wielkogabarytowego. W środku natomiast miejsca było w sam raz. Nad głową ponadprzeciętna przestrzeń, widoczność nieporównywalna do innych osobówek, a i w bagażniku dwa całkiem duże plecaki zdawały się znikać w dość dużej przestrzeni ładunkowej. Odpalamy auto. Pod maską słychać diesla, ale o silniku będzie później. Podsumowując, całkiem znośnie i niestandardowo, biorąc pod uwagę codzienną eksploatację licznych osobówek. Nasza biała kostka Przyznam, że Qubo w białym kolorze rzeczywiście nie zachwyca, ale w miarę jak pokonywaliśmy kolejne kilometry, na drodze zaczęły pojawiać się się następne egzemplarze tego fiacika. Prawie jak kolejne elementy z kostki Rubika, w różnych ciekawych kolorach. Najbardziej przypadł nam do gustu soczysty zielony, w którym Qubo wygląda zdecydowanie lepiej i nie tak „dostawczakowato”. Osobiście jestem zwolennikiem teorii, że każdy model samochodu ma swój idealny kolor. Kolor, w którym wygląda inaczej niż go sobie kojarzymy. Dla potwierdzenia teorii wrzuciłem zdjęcie fiata Freemont, w kolorze który sprawia, że laik nigdy nie zgadłby, iż ma do czynienia z popularną włoską marką. Jazda kwadraciakiem Zajrzałem do oferty Fiata i oferta silnikowa Qubo jest obecnie bardzo uboga. Jeden diesel i jeden benzyniak. Znam silnik 8v 77 KM najczęściej z Fiata Grande Punto i biorąc pod uwagę gabaryty i bryłę obu modeli to jakoś średnio widzę ten silnik benzynowy przy naszym sześcianie. Ale mogę się mylić. Natomiast diesel Multijet 80 KM, którym my jeździliśmy, uważam za idealna jednostkę. Dynamika i spalanie na średnim poziomie 4,4 l powinno zadowolić większość kierowców. Nie wiem skąd się biorą dane w Internecie na temat przyspieszenia tego samochodu z silnikiem diesla. Znalazłem nawet wartość 17,4 s od 0 do 100 km/h. Nie mierzyłem osobiście, ale nigdy takiego „zamulenia” nie odczułem – dla mnie subiektywne odczucie to ok. 12-13 s. Można to jedynie sprawdzić dostając do „prawdziwych” testów taki samochód. Gdzie ta rodzinność? Pokonując kilkaset kilometrów naszym dostawczakiem zauważyliśmy, że taki samochód można by mieć do codziennego użytku bez żadnych kompleksów. Mało tego, szybko docenimy jego zalety. Bardzo dużo przestrzeni w samochodzie, którego całkowita długość nie przekracza 4 metrów. Tak, to wymiar przeciętnego samochodu klasy B, mniej o kilka centymetrów niż wspomniane przeze mnie Grande Punto. Przy próbie parkowania szybko przekonujemy się o poręczności Fiata. Może miejsca w Qubo na nogi nie ma aż tak dużo, ale sądzę że spokojnie wystarczy dla przeciętnej rodziny. Biorąc pod uwagę bryłę samochodu również wsiadanie i wysiadanie jest ułatwione bo siedzi się wyżej, a tylne drzwi rozsuwane ułatwiają eksploatację. Montowanie fotelików dla dzieci, czy wnuków staje się bardzo proste. W lusterkach samochodu zobaczymy więcej, bo są po prostu ogromne. Kokpit samochodu jest ergonomiczny, płaska deska rozdzielcza pozwala wrzucać wszystko, co mamy pod ręką, nie martwiąc się że tworzymy bałagan przed sobą. Położenie lewarka zmiany biegów również nie pozostaje bez znaczenia, jest po prostu „pod ręką” . Bagażnik To zagadnienie w tym samochodzie bardzo mnie nurtowało, gdy zobaczyłem dane techniczne . Na papierze wg różnych źródeł mamy do dyspozycji ok. 290-329 litrów. My w podróży wrzuciliśmy nasze plecaki i w większości samochodów niewiele by już zostało miejsca, a tu wydawałoby się, że zajęliśmy 1/3 bagażnika. Układając rzeczy jedna na drugiej moglibyśmy naprawdę wiele zabrać, nie wspominając o pozbyciu się tylnej półki. Porównując dane z dostępnymi samochodami segmentu B nigdy tego nie osiągniemy. Dopiero dane mówiące o 2500 litrów przy złożonych siedzeniach pokazuje możliwości tego kwadraciaka. Qubo w trasie Tutaj mogę przyznać, że bryła samochodu daje znać o sobie. Ale bez przesady. Oczywiście jeśli chcesz podróżować ze stałą prędkością powyżej 130 km/h to może to nie być samochód dla ciebie. My utrzymywaliśmy na drodze poza miastem średnią 115-120 km i było ok. Wyposażenie samochodu w tempomat znacznie usprawniało jazdę. Nie odczuliśmy zbytnich oporów powietrza, niestabilnego prowadzenia czy tajemniczych szumów z połączeń części karoserii. Oczywiście przy 140 km/h jest to odczuwalne, jednak tragedii wielkiej nie ma. Te dodatkowe 20 km/h tak naprawdę nic nam nie da. Poza zwiększeniem zużycia paliwa. Komfort jazdy na drodze o dobrej nawierzchni naprawdę nie odbiega od większości popularnych samochodów, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że jest co najmniej na 4-kę z plusem. Ile kosztuje kostka? Posiadanie nowego Qubo można rozpatrywać dwojako. Nowy samochód w wersji benzynowej w jedynej wg mnie słusznej wersji wyposażenia Lounge to wydatek po rabatach ok. 50 -52 tys. zł. To dobra cena, biorąc pod uwagę zalety samochodu. Tylko ten silnik? Ale co w przypadku diesla? I tu pojawia się problem. Fiat w cenniku każe sobie dopłacić za silnik 16 tys. zł. To chyba „lekka” przesada. Za 68-70 tys. zł konkurencji nie brakuje, więc wybór Qubo staje się już nie taki łatwy. Natomiast na rynku samochodów używanych jest już bardziej obiecująco. Udaje się znaleźć naprawdę ciekawe propozycje. Od najnowszej wersji, czyli tej którą osobiście jeździłem, z 2016 roku za niecałe 38 tys. zł po egzemplarze za kilkanaście tys. zł z początkowych lat produkcji. Qubo praktycznie od 2009 roku niewiele się zmieniał, a pierwsza odmiana Fiorino Qubo występowała w kilku wersjach silnikowych do wyboru. Wybór nieoczywisty Wybór należy do Was. Moje spostrzeżenia dotyczą bardziej tego, że warto poszukując samochodu dla siebie, czasem wyjść poza narzucone sobie ramy. Czasem model, którego nie bierzemy pod uwagę, może stać się naszym ulubionym środkiem transportu, idealnie dopasowanym do naszych potrzeb. Tak jak w naszym przypadku. Na początku podróży śmialiśmy się z białej kostki, ale ostatniego dnia z żalem było się nam z nią rozstawać. Testujcie, sprawdzajcie i bawcie się motoryzacją. W marcu tego roku wyszło na jaw, ża Natalia Szroeder, która zaledwie kilka miesięcy wcześniej zapewniała w programie Kuby Wojewódzkiego, że polubiła życie singielki, a być może jest nawet dziewicą, spotyka się z Kubą używający scenicznego pseudonimu Quuebonafide, tak na oko sądząc, nie wydaje się do niej pasować. Jednak jego znajomi zapewniają, że pod tatuażami i włosami w krzykliwych kolorach kryje się wrażliwy romantyk, rozpieszczający Natalię domowymi właśnie o to mają do niego żal znajomi piosenkarki. Odkąd Szroeder pomieszkuje u Quebo, całkiem straciła ochotę na imprezy na mieście. Przez to ucierpiały jej relacje z dotychczasowa bliską koleżanką, aktorką Pierwszej miłości Ulą Dębską oraz poznanymi w Tańcu z gwiazdami Wojtkiem i Jackiem Natalia ma wolne, woli spędzać czas z Kubą - przyznaje znajomy piosenkarki w rozmowie z Faktem. Poza tym Ula i bracia Jeshke ciągle wyciągali ją na imprezy, a ona, odkąd jest zakochana, *nie ma ochoty na szaloną zabawę, *Zdaniem Kuby, to nawet lepiej, że relacje z tamtymi znajomymi nieco się rozluźniły. Nie miał bowiem o nich najlepszego uważa, ze są typami plotkarzy i mają zły wpływ na Natalię - ujawnia informator że izolowanie Natalii od znajomych dobrze wróży tej relacji?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze macmiller i ariana grande ? Haahahah Taaaa... Sredniej jakosci gwiazdki nie mozna porownywac do nich. Ariany nie lubie ale ma glos... a Natalia to jest?kim sa? Nie szefowa jedze. Nie wiem jak wytrzymac w pracyNajnowsze komentarze (111)Świetny facet, mądry, przystojny, wyszedł z biedy i osiągnął mega sukces; jego teksty są mądre, mają przekaz a ona śpiewa o.. parasolach i lustrach ale cóż niech im się wiedzie jeśli tylko są ze sobą szczęśliwi. Zazdroszczę jej, on ma w sobie coś bardzo pociągającego, tatuaże i ogólny look dodały mu charakteru (nie, nie jestem gimbusiarą)Quebo w Wietnamie z kumplami a Natalcia sama na to czekam az zaczniecie pisac np tak " Kuba rano nie mogl oddac stolca, czyto bedzie mialo wplyw na jego kariere ? Co na to jego dziewczyna ? "Czyli ja odcina_Ma kontrolę; a czy ona też może go odciąć od życia towarzyskiego ,czy będzie spięcie? Typowy manipulant; tacy potem leją żony i chodzą na kochanki; jak się ...4 lata temuSiebie warci k***ajegomać cwelebrycuKałbonfide robi jej obiady. Pewnie tanie zakochani i wiadomo, że każdą chwilę chcą spędzić razem, zawsze tak jest. Życzę dużo szczęścia i miłości!ma racje, po co ma sie szlajac z kims innym?na czole niech se tatuaż zrobi ma ma trochę placuZawsze spędzam weekendy ze swoją miłościąJuż się zaczyna ! Dziewczyno, zostaw to póki czas !Jak taka ladna dziewczyna moze sie wiązać z takim paskudem brrrr...ochyda! szkoda mi jej chociaz wokalistka tez niej miernaKicha zdjęcie z dziadkiem wojewódzkim fot. kadr z wideo Quebonafide z nawiązką odpłacił się Sebastianowi Fabijańskiemu za negatywne komentarze na swój temat. Raper poświęcił mu całą drugą zwrotkę zilustrowanego klipem kawałka „SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ”. Fabijański odpowiedział kilka godzin później w Hejt Parku na Kanale Sportowym performance’em, w którym parodiował zachowanie Quebo będące elementem promocji „ROMANTIC PSYCHO”. Odpowiadając na pytania widzów programu zadeklarował także, że nie mamy co liczyć na to, że Sebastian zdissuje Kubę.– Oczywiście to jest potencjał na beef. Ale Quebo jest gościem, który ma takie wyświetlenia i taki fanbase, że na dobrą sprawę jakbym teraz do niego wyskakiwał z szabelką, to strzelałbym sobie w kolano. Jestem realistą w tej sprawie – też: Jakub Żulczyk i Marcin Flint odpowiadają na zaczepki Quebonafide – Kiedy dowiedziałem się, że Quebo coś tam o mnie nawinął, to stwierdziłem, że trzeba to jakoś wfajnie wykorzystać. Miałem kilka godzin, żeby coś wymyślić, żeby napisać tekst, który jest na początku programu – list do pana Kuby Grabowskiego. Ale słuchajcie – liczy się sport i dobra zabawa. KęKę dobrze kiedyś nawinął: „Po co się spinasz”, to tylko rap” – dodał autor szykowanej na wrzesień (materiał miał się ukazać w kwietniu, ale premiera została przesunięta przez pandemię koronawirusa) przez Asfalt Records płyty „Primityw”. foto: P. Tarasewicz / Na Instagramie Quebonafide pojawił się właśnie wpis, w którym raper komentuje to, co dzieję się na ulicach miast i miasteczek w całej Polsce:Drogie Panie! Jesteście wspaniałe i często zastanawiałem się nad tym, czy jest coś, w czym potrafimy być zgodni jako naród. Jakaś obiektywna wartość nadrzędna, która przyświecałaby wszystkim. Okazuje się, że nawet wolność czymś takim nie jest. Jak to się dzieje, że zawsze znajdzie się orszak trolli, negujący nawet tak słuszną sprawę, jak trwające teraz protesty? Nie wiem czy ktoś Was wynajął, czy ktoś Wam nawrzucał śmieci do głowy, czy to po prostu zwykła przekora wynikająca z natury i podpowiadająca Wam, że zawsze musicie być tym „drugim obozem”, ale przeraża mnie tym wszystkim ludziom, którzy spłycają aktualne sprawy do komentarzy o mordowaniu człowieka, etc. żeby któregoś pięknego dnia obudzili się i spojrzeli na świat z nieco innej perspektywy niż perspektywa wyidealizowanych w szczelnej bańce dogmatów. Nikt nie ma prawa Was ubezwłasnowolniać i upadlać. Dobrze, że tak duża część zdaje sobie z tego tym dużo zdrówka! – napisał ten post na Panie! Jesteście wspaniałe i silne. Ostatnio często zastanawiałem się nad tym, czy jest coś, w czym potrafimy być zgodni jako naród. Jakaś obiektywna wartość nadrzędna, która przyświecałaby wszystkim. Okazuje się, że nawet wolność czymś takim nie jest. Jak to się dzieje, że zawsze znajdzie się orszak trolli, negujący nawet tak słuszną sprawę, jak trwające teraz protesty? Nie wiem czy ktoś Was wynajął, czy ktoś Wam nawrzucał śmieci do głowy, czy to po prostu zwykła przekora wynikająca z natury i podpowiadająca Wam, że zawsze musicie być tym „drugim obozem”, ale przeraża mnie to. Życzę tym wszystkim ludziom, którzy spłycają aktualne sprawy do komentarzy o mordowaniu człowieka, etc. żeby któregoś pięknego dnia obudzili się i spojrzeli na świat z nieco innej perspektywy niż perspektywa wyidealizowanych w szczelnej bańce dogmatów. Nikt nie ma prawa Was ubezwłasnowalniać i upadlać. Dobrze, że tak duża część zdaje sobie z tego sprawę. Poza tym dużo zdrówka!Post udostępniony przez QUEBONAFIDE (@quebahombre) Paź 27, 2020 o 5:36 PDT Quebonafide, jeden z najbardziej ekstrawaganckich raperów w Polsce, powrócił do swoich wizerunkowych korzeni.”Pozbył się” tatuaży, zapomniał odkleić naklejkę z okularów korekcyjnych, a podczas ważniejszych wyjść wciąż ma tę samą stylówkę, do której dorzuca jedynie marynarę. Kuba chyba jeszcze nigdy nie klikał się tak dobrze, a społeczeństwo standardowo podzieliło się na dwa obozy – sprzyjających tej przemianie oraz hejtujących go za zbyt głębokie wejście w rolę i niepotrzebny teatrzyk. Bez względu na to, w którym obozie jesteście, musicie jednak przyznać – to działa. Bilety na trasę Quebonafide Romantic Psycho Experience kupicie w Going. od 28 lutego! Korzystając z tej okazji, przypomnijmy sobie największe metamorfozy, jakie przechodzili polscy artyści i światowe gwiazdy. Część z nich trwała latami, część wydarzyła się zaledwie w ciągu jednej burzliwej nocy. Niektóre przyjęły się doskonale, a po niektórych nie ma już śladu. Ważne info: większość z nich nie była PR-ową zagrywką, a świadomym (chyba), celowym działaniem. Czyli totalnie na serio. Popek: „Z tęsknoty za krajem zacząłem ciąć mordę” Cóż, to przypadek dość skrajny i zdecydowanie nie polecamy robić tego w domu, ani nigdzie indziej. Kiedy Paweł Mikołajuw aka Popek, mieszkał jeszcze w Polsce, wyglądał jak przeciętny facet z blokowiska. Wszystko zmieniło się po jego wyjeździe do Wielkiej Brytanii – zęby pokryły się złotem, twarz skaryfikacjami, a gałki oczne tatuażami. Metamorfoza jaką przeszedł Król Albanii sprawiła, że nie da się go już pomylić z nikim innym (podobnie jak jego dokonań artystycznych). Najświeższym dowodem na to jest reportaż „The World’s Wildest Rapper” przygotowany przez portal latach raper przyznał, że jego metamorfoza spowodowana była tęsknotą za ojczyzną, która w połączeniu z depresyjną, brytyjską pogodą skończyła się drastycznymi zmianami w jego wyglądzie. Hm. Co słychać w polskim rapie? Chodź z nami na koncerty! Miley „Whats’s good” Cyrus Gwiazda pop ma na swoim koncie już kilka głośnych „przemian”. W 2013 roku z pompą i na dobre odcięła się od swojego dotychczasowego wizerunku przesłodzonej, nastoletniej gwiazdy Disneya. Jej występ na gali VMA wzbudził wielkie kontrowersje i chyba śmiało możemy przyznać, że w tej kwestii Miley jest jedną z pionierek. Ścięcie włosów, epatująca nagość, blanty giganty, twerki i obrazoburcze wystawianie języka – typowa Miley Cyrus w tamtym okresie. Z jednej strony, patrzymy na to z delikatnymi ciarami żenady, ale z drugiej – doceniamy odwagę. Poza tym dochodzi kwestia backgroundu opisywanych przemian – rozstanie z wieloletnim partnerem, Liamem Hemsworthem. Powrót do tamtych wydarzeń pozwala zauważyć, jak bardzo zmieniliśmy się jako społeczeństwo – kogo w 2020 roku taki występ czy teledysk do „Wrecking Ball” jeszcze szokuje? No właśnie. Justin Timberlake Żółty makaron na głowie, jeansowy garnitur dopasowany do sukni Britney Spears i cała masa podobnych wariacji sprawiła, że Justin Timberlake traktowany jest jako ikona mody wczesnych lat dwutysięcznych. Czapeczki, okulary pilotki i workowate spodnie pojawiły się nieco później, by ostatecznie przejść do lamusa w 2006 roku – właśnie wtedy wokalista całkowicie odświeżył swój image. Od tego czasu pokazuje się głównie w doskonale skrojonych garniturach, pod krawatem i stawia na niezastąpioną klasykę. Nie wiemy jak Wy, ale my tęsknimy za starym Justinem… Czytaj dalej: Znamy trzeciego headlinera Fest Festival 2020! Niezdrowe nawyki Gucciego Mane’a Pionier trapu, jeden z najważniejszych przedstawicieli hip-hopowej sceny z Atlanty, odkrywca talentu Migosów czy Waka Flocka Flame. Radricowi Davisowi, znanemu lepiej pod pseudonimem Gucci Mane, również należy się zaszczytne miejsce w naszym zestawieniu. 40-letni raper wspominał w swojej autobiografii, że w najgorszym momencie nałogu potrafił wyjarać 30 gramów marihuany dziennie i popić to półlitrowym leanem (napojem na bazie syropu kodeinowego, od którego przedawkowania zmarł Juice WRLD). Lekkomyślnie to mało powiedziane. Wielokrotny gość kilku stanowych więzień w pewnym momencie powiedział sobie dość, i co prawda z trawki nie zrezygnował, natomiast zmniejszył spożycie innych niezdrowych substancji, w tym z pewnością tych zawierających tłuszcz i cukier. Efekty? Zamiast pokaźnego brzuszka, piękny sześciopak. Zamiast podwójnego podbródka – szeroki uśmiech. Jeśli dalej macie wątpliwości, czy sport to zdrowie, zobaczcie sami. Alternatywne brzmienia? Zaplanuj je z Going. Kosmiczna energia Ralpha Kamińskiego Wizerunek Ralpha zawsze podkreślał jego natchnioną artystyczną duszę. Osoby, które nie śledziły na bieżąco poczynań wokalisty, w pewnym momencie mogły się poważnie zdziwić. Z chłopaka lubującego się w czerni i zasłoniętego okularami, na początku 2019 roku przeistoczył się w campowego-retro anioła, którego znakiem rozpoznawczym są długie blond włosy i białe stroje. Ciekawy koncept trwa do dziś, choć na początku wzbudzał mieszane uczucia i lekką dezorientację. Jak przyznał sam Ralph, obmyślając swój wizerunek wzorował się Davidem Bowiem. Niekontrolowane wybryki Britney Spears Ta metamorfoza zdecydowanie nie należy do miło wspominanych przez samą zainteresowaną. I to nie tylko ze względu na wizualny efekt końcowy, a historię jaka za nią stała. Pewnej nocy ukochana gwiazda Ameryki nie wytrzymała presji i ciągłego prześladowania fotografów, więc po całonocnym wyścigu po ulicach LA trafiła do przypadkowego salonu fryzjerskiego. Tam złapała za maszynkę do golenia i własnoręcznie pozbawiła się długich blond włosów. To wydarzenie rozpoczęło nową erę w karierze Britney, które zaowocowało ikonicznym kawałkiem „Gimme More”. 16 lutego 2007 – pamiętamy. Justin Bieber Mem, który wyraża więcej niż tysiąc słów: Kogo zabrakło w naszym zestawieniu? Dajcie znać w komentarzach, a wiosną widzimy się na koncertach w ramach trasy Romantic Psycho Experience! Igor Kozak "Znaczy ogólnie to interesowania, zainteresowania to dyskoteki, chłopaki i ogólnie takie takie. Ale w miarę to nauka mnie najbardziej kręci i w ogóle mam nadzieję na przyszłość". Ponadto uliczne trendy, szeroko pojęty lifestyle i eksplorowanie warszawskich zakamarków. Często nie śpię, bo scrolluję TikToka.

quebo co jest ze mna ulub